piątek, 4 maja 2012

Spotkanie z potworem na Zamku Orawskim...

Spotkanie z potworem na Zamku Orawskim...

czwartek, 19 kwietnia 2012

Powiedziane...

Wracaliśmy z zakupów... Trzymam Kamila za rękę, rozmawiamy sobie w najlepsze, aż tu nagle słyszę Jego uspokajający głos...

Nie martw się maleńka, trzymam Cię...

No myślałam, że się przewrócę ze śmiechu... Mój bohater...

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Piłkarsko...

Piłkarskie treningi w są w toku... Czekamy na nowy, klubowy strój dla Kamilka. A potem pozostaje mu już tylko wytrwale trenować i czekać na pierwszy mecz...



niedziela, 18 marca 2012

Piłkarz...

Kamil postanowił trenować piłkę. Tak po prostu. Był już na pierwszym treningu i we wtorek idziemy na następny. Sprzęt mamy już kupiony, koszulka, spodenki, getry, korki, halówki i torba czekają...





piątek, 23 grudnia 2011

O mówieniu...

Od jakiegoś czasu zauważyliśmy, że Kamil ma problemy z mówieniem. To znaczy mówi tyle, ile mówił. Chodzi raczej o jakość wypowiedzi. Badanie logopedyczne wykazało wiele wad, nad którymi musimy popracować. I pracujemy... Najciężej oczywiście Kamil, ale i my musimy pamiętać, żeby go ciągle poprawiać. Nie możemy przestać, bo najwyższy czas zadbać o Kamilkowe mówienie.

Już po pierwszych zajęciach zauważyłam ogromne postępy. Pojawiła się głoska 'l' i zniknęło, prawie na dobre wszechobecne 'j'. Już nie ma 'jajki', a jest 'lalka... Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Ale postęp jest jeszcze większy. Teraz pracujemy nad 'sz', 'cz', 'ż' i 'dż'.
Czeka nas jeszcze wiele pracy, bo postępy przychodzą powoli. Jednak warto... Bardzo...

piątek, 9 grudnia 2011

Sok z sokoła...

K: Chce soku z sokoła! Chce soku z sokoła! Chce soku z sokoła! Chce soku z sokoła! Chce soku z sokołaaaaa!!!!!! Daj mi soku z sokoła... Soku z sokoła... Soku z sokoła... Soku z sokoła... Daj mi soku z sokoła... Soku z sokoła...


I tak przez pięć minut...

poniedziałek, 14 listopada 2011

Basen...

Od września zapisaliśmy Kamilka na basen. Na razie nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale wcale na to nie liczyliśmy. Po prostu chcemy, żeby Kamil prawidłowo się rozwijał, nic więcej.

Na razie zaliczyliśmy zaledwie cztery lekcje, po których Kamilek nadal boi się zanurzyć twarz... Ale pokonamy to, z czasem. Nic na siłę.